W polskich realiach na przełomie lat niemal całkowicie zapomnieliśmy o całym ceremoniale picia herbaty. Choć napar ten występuje niemal w każdym domu niewielu z nas wie jak duże znaczenie ma sposób jego parzenia. A szkoda, bo kryje się za tym diametralna różnica smakowa. Co zatem powinniśmy wiedzieć o parzeniu herbaty? Poniżej przedstawiamy kilka podstawowych zasad, które przydadzą się szczególnie jesienią, kiedy to po herbatę sięgamy najchętniej.

Czarna herbata
Czarna herbata charakteryzuje się jasno lub ciemnoczerwonym naparem o bardzo przyjemnym, jednak ulotnym aromacie. Tylko ciepła czarna herbata ma właściwy sobie smak i taką właśnie powinno się ją spożywać. Aby wydobyć głębię smaku czarnej herbaty należy zaparzyć ją tzw. białym wrzątkiem. Jest to moment, kiedy wrząca woda zmienia barwę na białą, ponieważ pojawiają się w niej bąbelki. Herbatę parzymy ok. 3-4 minut albo nieco więcej, jeśli wiemy, że korzystamy z twardej wody. Podczas krótkiego zaparzania teina wiąże się z garbnikami co powoduje, że napar staje się orzeźwiający i pobudzający. Im dłużej będziemy ją zaparzać tym bardziej napar stanie się relaksujący.

Herbata zielona
Zielona herbata powstaje z liści herbacianych, które nie były poddane fermentacji. Dzięki temu zachowuje więcej właściwości odżywczych niż czarna herbata, ma też delikatniejszy smak. Dlatego też zaparza się ją inaczej niż herbatę czarną. Kluczowa jest tu temperatura wody, około 70-80°C. Jeżeli nie posiadamy termometru kuchennego to wystarczy, że poczekamy 15 minut od zagotowania. Dobrze zaparzona zielona herbata ma pozbawiony goryczy smak i delikatny aromat.

Herbata czerwona
Czerwona herbata jest efektem krótkiego procesu fermentacji liści, który nie niszcząc ich barwi krawędzie na czerwonawy kolor. W ten oto sposób napar z suszu czerwonej herbaty zyskuje ziemisto-korzenny smak i aromat. Herbaty czerwone są charakterystyczne dla Chin i Tajwanu – to stamtąd pochodzi większość światowej produkcji. Najbardziej znaną odmianą jest Pu-erh, znany jako „zabójca tłuszczu”. Herbata ta ma szczególne właściwości odchudzające, ponieważ niebywale przyspiesza metabolizm. Aby uzyskać jak najwięcej jej dobroczynnych właściwości należy sięgać po wodę w temperaturze od 90 do 96 stopni. W takiej temperaturze uzyskujemy dużo lepszy napar, ale trzeba pamiętać, by nie trzymać suszu zbyt długo w wodzie. Zamiast tego wyciągamy sitko po minucie, góra trzech. Otrzymany w ten sposób napar nie będzie miał gorzkiego posmaku, a smak i aromat staną się znacznie bardziej zmysłowe. Najlepiej jest ją pić po posiłkach.

Co ciekawe, czerwona herbata pomaga też w usuwaniu alkoholu z organizmu. Można ją stosować w trakcie kaca jako środek łagodzący jego objawy.

Biała herbata
To wyjątkowa odmiana herbaty, o bardzo delikatnym smaku. Wyjątkowy jest również proces produkcji, któremu zawdzięcza swój srebrzysto-biały kolor. Krzewy herbaciane, które mają zrodzić na wiosnę pączki chroni się przed promieniami słońca, tak żeby nie wykształcały chlorofilu, barwnika nadającego zielony kolor listkom. Powoduje to więdnięcie rozwijających się listków, które po wysuszeniu stają się białą herbatą.

Białą herbatę parzyć można trzykrotnie w temperaturze od 70-80 °C przez około 10 minut. Tak zaparzony napar, koniecznie bez dodatku cukru, zachowuje najlepsze wartości smakowe i swój unikalny aromat.

Rooibos
Oczywiście nie jest to herbata w dosłownym znaczeniu, ale często jest tak postrzegana. Rooibos pochodzi z liści czerwonokrzewu, które przypominają igły, dlatego po wysuszeniu tnie się na 1-2 milimetrowe kawałeczki i poddaje delikatnej fermentacji. Napar ma słodki, miodowy smak i słomkową barwę. Pozbawiony jest goryczki charakterystycznej dla zielonej i czarnej herbaty. Przygotowanie napoju nie sprawia większych problemów, ponieważ rooibos parzy się przez około 8 do 10 minut zalany wrzątkiem.

T’ien Yiheng powiedział: „Herbatę się pija, by zapomnieć o hałasie świata.”

Zatem życzymy chwili zapomnienia przy wspaniałej herbacie!